Coraz częściej zdarza mi się, że podczas pierwszego tańca Pary Młodej puszczany jest tak zwany ciężki dym. Dym taki tworzy „chmurę” unoszącą się delikatnie nad podłogą, w której tańczy ParaM łoda, i czasami chowają się dzieciaki ;). Pięknie to wygląda pod warunkiem, że wynajmiecie do tego profesjonalistów. Czasami, jeśli zajmuje się tym ktoś bez pojęcia i doświadczeni a do tego ma za słabą maszynę do danego parkietu, to efekt może być, krótko mówiąc, poniżej krytyki. Mały dymek przy podłodze w jednej części tylko parkietu. Nie takiego efektu chcecie i nie za taki warto płacić.

A czy Wy planujecie jakieś dodatki do pierwszego tańca lub widzieliście jakieś fajne pomysły, którymi warto się podzielić ?         

 

Facebook